| awakenblog - archiwum: 1 listopada (Święto Zm***** /censored/) |
|
strona główna 2006-11-02 12:40:50 1 listopada (Święto Zm***** /censored/)![]() Od zawsze to święto było dla mnie lekką abstrakcją, co jest pośrednio spowodowane tym, że urodziłem się kiedy moja mama miała 37 lat. Są dwie implikacje tego zdarzenia - jest duża szansa, że jestem pojebany oraz mam mało rodziny. Tu właśnie leży cały problem ponieważ mam ciotki i wujków w wieku swoich rodziców, a z kolei moje babcie i dziadkowie umarli zanim się urodziłem. Stąd właśnie abstrakcja związana z tym dniem. :) Niemniej nie o tym do końca chciałem napisać - zawsze odwiedzamy w tym dniu rodzinę mojej Mamy w tzw. Łodzi-Andrzejowie. Nie powiem żebym skakał z radości na ten wyjazd - wszyscy moi bracia i siostry cioteczne mają tyle lat co mój brat i ponieważ zawsze on również jest z nami mam lekkie poczucie - kurwa, co ja tu robie? Oczywiście problemu by nie było gdybym przyjeżdżał sam - wtedy łatwo wszyscy przeszliby na trochę młodszy i bardziej pojebany humor (albo byłaby cisza), a w takiej sytuacji często muszę się uśmiechać do mało śmiesznych dowcipów, od czasu do czasu tylko mimochodem jebnę jakiś pojebany komentarz, po którym wszyscy się śmieją jakby znowu mieli 22 lata - wtedy jest ekstra. W tym roku było inaczej: wszyscy siedzieliśmy w jednym pokoju z wujkami i ciotkami, łącznie ok. 12 osób, i naprawdę było fajnie - dosłownie jak na amerykańskich reklamach, gdzie wszyscy siedzą uśmiechnięci, gawożą o pierdołach, tworząc od czasu do czasu kilkuosobowe grupki zainteresowań. Siedzieliśmy tak do późnego wieczora i gdyby nie fakt, że Weronika (córka mojego brata) po kilku godzinach zabawy po prostu padła na kanapę i spała, na pewno siedzielibyśmy jeszcze dużo dłużej. Wniosek: wódka jest ekstra, nieważne ile masz lat. A teraz trochę z innej beczki - kupiłem sobie nowy telefon: Samsunga X820, który ma to do siebie, że jest najcieńszym telefonem na świecie. :) Opócz tego ma też ekstra dwa.zero pikselowy aparat, więc na blogu ponownie zagoszczą zdjęcia (jupiii!). Oprócz tego znalazłem sobie pracę, a dokładniej wkręcił mnie kolega Mleko - szacuken za to, a więcej o pracy w następnej notce. :) skomentuj (1) |